Juupstore News

GRA ROKU 2012 Google Play – SUBWAY SURFERS

4

Istnieją gry, które pomimo swej prostoty potrafią przykuć uwagę na kilka dłuższych chwil, a nawet godzin. Czytając peany na cześć Subway Surfers oraz oglądając trailery miałam nadzieję na właśnie taką rozrywkę. Niestety zawiodłam się. Miano GRY ROKU 2012 przyznany przez Google Play dla tego tytułu wydaje się być jedynie marketingowym chwytem. Nie będę ukrywała, że lubię runnery – ostatnio moją uwagę przykuł Survival Run z Bearem Gryllsem w roli głównej. Prosta lecz bardzo szybka akcja, możliwość kupowania wielu przedmiotów i kostiumów, a wszystko to bez konieczności używania mikropłatności lecz dzięki monetom i artefaktom zdobywanym za brawurowe pokonywanie toru przeszkód. Właśnie tych elementów w Subway Surfers zabrakło mi przede wszystkim.

Subway Surfers operuje cukierkową grafiką, która z biegu na bieg staje się coraz bardziej irytująca i nudna. Podstawowe kolory to jasnoniebieski, czerwony i żółty – wszystkie wagony zbudowano na tej kanwie, a nie ukrywajmy – to właśnie je będziecie widzieć najczęściej, gdyż oprócz zapór są one podstawowymi przeszkodami. Fabuła gry jest banalnie prosta – oto cukierkowy chłopiec malujący sprejami baaardzo skomplikowane tagi (sic) zostaje przyłapany przez ochroniarza kolei, który wraz z słodkim psiakiem wyrusza w bieg za młodym „artystą”.

O ile taki wstęp możecie uznać za udany, tak dalej zaczyna się szybka i prosta droga w dół. Sterowany przez nas chłopiec oprócz pokonywania przeszkód może, a wręcz powinien zbierać monety – i tu następuje pierwsze rozczarowanie. Wszystkie ruchy można wykonywać tylko dzięki ruchom palca lub uderzeniom w ekran, brak obsługi akceleratora w tego rodzaju produkcji skrajnie irytuje. Możemy wskakiwać na dachy pociągów, możemy latać z tęczowym plecakiem, skakać na „gumowanych” butach i od czasu do czasu wyciągać deskę – wow? Może, tak jednak w zestawieniu z marną dynamiką akcji i przeszkodami generowanymi w mało logiczny sposób – częste pojawianie się rozpędzonego pociągu zaraz za płotkiem do przetoczenia się pod nim lub bardzo małych przestrzeni do manewrowania – to zdecydowanie za mało.

Gdy nasz dzielny bohater nieuważnie wbiega na małą przeszkodę i odbija się od niej zza jego pleców natychmiast wyrasta wartownik, który przez krótki odcinek goni go jeszcze bardziej intensywnie (standard w tego typu grach). Przy zderzeniu z większą nieruchomą przeszkodą np. zaporą, słupkiem, bokiem stojącego wagonu pojawia się strażnik, który zabiera ruszającego nieporadnie nogami młodzieńca. Zderzając się z większą przeszkodą np.rozpędzonym pociągiem, cukierkowy chłopiec wylatuje w przestworza i z uśmiechem na twarzy przylepia się do szybki naszego urządzenia – niezwykle edukacyjne nieprawdaż?

Cukierkowa gra z cukierkową grafiką, w której wcielmy się w malującego bazgroły (cenię graffiti jednak w formie obrazów, a nie koślawo napisanego Krzyś1795VandalSerduszkoSuperBoyPolicjaToZuo) chłopaka, który po zderzeniu z pędzącym pociągiem ląduje z uśmiechem na twarzy? Albo to nieudolna wizja odczarowania złego grafficiaża i jego życia albo nawoływanie do masochizmu. Doprawdy trudno mi ocenić.

Jak już wspominałam – zaletą Survival Run była możliwość szybkiego powiększenia inwentarza gadżetów, umiejętności, strojów, jak i monet czy artefaktów (skrzynia z dwoma losowo pojawiającymi się bonusami). Jak wygląda ta kwestia w Grze Roku 2012 Google Play?

Niestety, podobnie jak rozgrywka – mizernie. W Subway Surfers możemy odblokować nowe postaci m.in. ninja, „ulicznego cwaniaka”, dziewczynki, zombie, roboty etc., a dokonać możemy tego albo za monety, albo za zabrane artefakty. Norma, prawda? Owszem, jednak zbieranie monet w Subway Surfers jest wręcz mordęgą. Jeśli nie chcemy wydawać z trudem zdobytych monet na nowe gadżety w stylu desek, czy atomowych plecaków ziejących tęczą rozgrywka stanie się doprawdy liniowa i nużąca. Ilość monet konieczna do zakupu nowych, ciekawych postaci lub lepszych desek jest nieproporcjonalnie wielka do ilości zarabianych złotych coinsów w trakcie pojedynczego biegu. Co więc pozostaje (oprócz polubienia gry na Facebooku i otrzymania za to 5000 monet – jednorazowo)? Dokonanie mikropłatności? Dokładnie tak…

Gra oferuje ponadto kilka bonusów m.in. skrzyń z niespodziankami (pieniądze, gadżety, dodatkowe podstawowe deski lub artefakty niezbędne do odblokowania nowych postaci – 1/500), jednak zabrakło w niej charakterystycznego wyróżnika, pazura, czy jak kto woli charyzmatycznej postaci i rozgrywki wymagającej zaangażowania.

Subway Surfers do bezpłatnego pobrania z Google Play – LINK.

Powiązane publikacje

Ostatnie wiadomości
Ładowanie...